Mental Athlete

Nie czekam na motywację

Wracasz z roboty zajechany i trening znowu ma poczekać. Znam to. Formy nie zbudowała u mnie motywacja. Zbudowało ją codzienne minimum pompek, robione także w dni, w które nic mi się nie chciało.

Trzy zasady, które trzymam

  1. Nie czekam na motywację.

    Robię minimum, a motywacja przychodzi po pierwszej serii. Często po jednej serii przychodzi ochota na drugą, a czasem na cały trening z gumą. To bonus, nie obowiązek.

    Byku w czarnej koszulce bez rękawów robi zdjęcie w lustrze, w tle kuchenny blat i szafki.
    Lustro, czarna koszulka, telefon w ręce.
  2. Zły dzień nie kasuje dnia.

    Dwie serie po dwunastu godzinach na nogach też się liczą. Nie musisz mieć siły, żeby zacząć. Codzienne minimum pompek wpada zawsze, nawet po najgorszej zmianie.

    Byku w czarnej koszulce bez rękawów w metalowej windzie, napięte ramię, telefon przy twarzy.
    Winda, napięte ramię.
  3. Podłoga jest wszędzie.

    Hotel, hala, budowa. Trening idzie tam, gdzie ja. Kawałek podłogi przy łóżku wystarczy na dwie, trzy porządne serie pompek.

    Selfie bez koszulki w łazience z lampą błyskową zasłaniającą twarz, tatuaż na ramieniu i klatce, biały ręcznik na drążku.
    Łazienka, lampa błyskowa, ręcznik na drążku.

Przychodzisz z roboty. Nie masz siły na pełny trening i nie będziesz jej miał. Zrób dwie, trzy porządne serie pompek. Zajmie Ci to góra pięć minut, licząc przerwy. Nie musisz padać na podłogę w progu, jeszcze w butach. Zdejmij je, rzuć torbę, napij się wody. Ale zrób to, zanim wejdziesz pod prysznic. Bo tam się wszystko rozstrzyga. „Zrobię po kąpieli” brzmi rozsądnie i jest najskuteczniejszą wymówką, jaką w życiu widziałem.

Pułapka prysznica, Zbuduj formę bez siłowni

Technika

Tempo 3-1-X-1

Byku w czarnym kapeluszu i uprzęży z karabinkami robi zdjęcie w lustrze nad umywalką.
Uprząż jeszcze na sobie, lustro nad umywalką.

Liczba powtórzeń nic nie znaczy, jeśli każde robisz w sekundę. Na gumie mięsień pracuje wtedy, kiedy kontrolujesz ruch, dlatego każde powtórzenie ma u mnie swoje tempo.

  1. 3sekundy w dółPowoli opuszczasz ciało albo oddajesz gumę. Tu mięsień pracuje najmocniej.
  2. 1sekunda pauzyZatrzymujesz się na dole. Bez odbicia, bez bujania.
  3. Xdynamicznie w góręWypychasz albo przyciągasz najszybciej, jak umiesz, ale czysto.
  4. 1sekunda na górzeSpinasz mięsień i dopiero zaczynasz kolejne powtórzenie.

Dziesięć uczciwych powtórzeń w tym tempie to blisko minuta pracy. Zrób tak jedną serię pompek, a zrozumiesz, dlaczego guma wystarczy.

Jak trenuję

Co kilka dni inne miasto.

Inny hotel, inna hala, inna godzina końca zmiany. Dlatego nie czekam na idealny dzień ani na siłownię. Trenuję tam, gdzie akurat jestem.

  1. Codzienne minimum pompekDwie, trzy porządne serie przed prysznicem. Zajmie Ci to góra pięć minut, a zrobisz je nawet po najgorszej zmianie.
  2. Gumy w torbieWażą mało, mieszczą się obok kasku. Pokój hotelowy wystarczy na pełny trening.
  3. Więcej, gdy jest czasJak jest wolne popołudnie, robię cały plan. Jak nie ma, codzienne minimum pompek i tak wpada.
Selfie bez koszulki w łazience z szarymi kafelkami, tatuaż na klatce i ramieniu, na zdjęciu napis 26°C przy kaloryferze.
Łazienka, kafelki i napis 26°C.

Nie czekaj na motywację. Zrób minimum, a motywacja przyjdzie.

Nie motywacja daje wyniki

Codzienny nawyk trenowania daje wyniki. Dwie, trzy serie pompek przed prysznicem. W dni, kiedy się chce, i w dni, kiedy nie.

Guma nie pyta o staż. Pyta o kontrolę. Wolne opuszczanie, pauza, mocny ruch w górę. Tempo 3-1-X-1 robi robotę, której nie zrobi ciężar.

Guma leży tam, gdzie ją zostawiłeś. Kawałek podłogi czeka.

Zrób swoje dziś wieczorem

Plan treningowy i Atlas ćwiczeń z gumami oporowymi. Codzienne minimum pompek to start, książki prowadzą dalej.

Zobacz książki